Postaram się pisać jak najczęściej i nie pisać tylko o mojej codzienności, ale wstawiać również bardziej tematyczne posty.

Od soboty leżę chora w łóżku. Nie są to zbyt produktywne, czy przepełnione pozytywną energią dni- bo szczerze mówiąc, większość czasu po prostu śpię. Moje żywienie też nie jest jakieś wymagające, bo w poniedziałek byłam u ortodonty. Przez zmianę łuku na górnych zębach i spowodowany tym ból, nie mam zupełnie ochoty jeść. Ale zawsze mogłoby być gorzej! Staram się na to wszystko patrzeć pozytywnie. Odpocznę od szkoły, wysypiam się, mam czas na czytanie książek i oglądanie seriali. Dzisiaj obudziłam się przed 9 i po zjedzeniu śniadania (cud, że w ogóle coś przełknęłam), czyli płatków z mlekiem migdałowym (moje ulubione śniadanie!) czytałam książkę Anne Plichota i Cendrine Wolf "Oksa Pollock- ostatnia nadzieja". Opowiada o dziewczynie, która odkrywa, że ma nadnaturalne moce (typowe fantasy). Później byłam u lekarza i na moje nieszczęście okazało się, że mam zapalenie oskrzeli. Czeka mnie teraz antybiotyk. Do końca tego tygodnia muszę leżeć w łóżku, a do szkoły prędko nie wrócę. Mam nadzieję, że chociaż w przyszłą środę będę mogła iść na komers. Chciałabym też wrócić już do biegania. Bardzo dawno tego nie robiłam, bo od ponad dwóch tygodni choruję. Nie chciałabym narzekać, bo tego nie lubię. Trzeba wyciągnąć z tego to, co pozytywne. No i tak jak pisałam- mam czas na czytanie książek, odpoczynek, zero zmartwień i duuuużo snu. :)
Miłego dnia Wam życzę i zdrowia wszystkim chorującym!
BE KIND TO EACH OTHER
Gdzie mnie znajdziecie: